Hubert Hurkacz uderza piłkę z forhandu podczas meczu tenisowego

Hubert Hurkacz w dobrym stylu wrócił na korty ziemne, a zarazem udanie zainaugurował okres, w którym będzie rywalizować na tej nawierzchni. Reprezentant Polski w czwartek powalczy o kolejne zwycięstwo w Kitzbuhel – tym razem stawką będzie awans do ćwierćfinału imprezy rangi ATP 250.

Hubert Hurkacz do wtorkowego meczu pierwszej rundy turnieju ATP 250 w Kitzbuhel przeciwko Joao Sousie przystąpił w roli faworyta, ale nie mogliśmy powiedzieć, że jest murowanym kandydatem do wywalczenia przepustki do kolejnej fazy. Zarówno Polak, jak i Portugalczyk nie błyszczeli w ostatnich tygodniach, ale na austriackiej mączce lepiej zaprezentował się młodszy z nich i to on pozostał w grze o tytuł Generali Open.

Anonimowy rywal? Nic bardziej mylnego

Tenisista pochodzący z Wrocławia – czysto teoretycznie, sugerując się miejscami w rankingu ATP – w drugiej rundzie trafił na mniej wymagającego rywala (aby nie napisać, że łatwiejszego). Hurkacz, który w Kitzbuhel jest rozstawiony z numerem pięć, stanie oko w oko z Maximilianem Martererem. Zawodnikiem, który swego czasu był już nawet 45. rakietą świata, ale obecnie plasuje się dopiero w czwartej setce rankingu. Na taki stan rzeczy ogromny wpływ miała kontuzja, która wykluczyła go z gry na dużą część 2019 roku. Niemiec w obecnym sezonie sprawdzał swoje siły głównie na poziomie ATP Challenger Tour, ale żaden wynik nie spowodował, abyśmy sobie o nim przypomnieli.

Ma to miejsce dopiero teraz, kiedy w Kitzbuhel najpierw przebrnął przez dwustopniowe eliminacje (w nich pokonał odpowiednio Dominika Koepfera i Egora Gerasimova), a następnie, w pierwszej rundzie turnieju głównego, ku niezadowoleniu austriackich widzów, nieoczekiwanie okazał się lepszy od Dennisa Novaka.

Co ciekawe – Marterer bardzo dobrze wie, jak grać w Kitzbuhel, bowiem w 2018 roku osiągnął ćwierćfinał tych zawodów. Do teraz jest to jego jeden z lepszych wyników zanotowanych na poziomie ATP.

Bukmacherzy znów ostrożni

Hurkacz podobnie, jak przed meczem pierwszej rundy przeciwko portugalskiemu rywalowi, tak teraz, jest przez bukmacherów uważany za faworyta. Nie można jednak mówić o sporym „faworyzowaniu”, bowiem różnica kursów jest naprawdę niewielka. Analizując kursy wystawiane na ostatnie spotkania z udziałem Hurkacza, można odnieść wrażenie, że bukmacherzy wystawiają je bardzo ostrożnie. Tym razem wydaje się, że jest to bardzo dobra okazja na skorzystanie z tego, bowiem Marterer, mimo dobrych wyników, nie wydaje się być jeszcze w tak dobrej dyspozycji, aby okazać się lepszym od – bądź, co bądź – tenisisty należącego do ścisłej czołówki światowej. Wprawdzie Niemiec momentami może zagrozić naszemu rywalowi, to jednak wszystko wskazuje, że na dłuższą metę górą okaże się Hurkacz.

 ForbetBetClickBetFanLv BetTotolotek
Hubert Hurkacz1.711.721,751.671.70
Maximilian Marterer2.092.182,032.09
2.03

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *