Stan Wawrinka z podniesionym do góry kciukiem podczas meczu tenisowego

Tak jak wspominaliśmy w poprzednim artykule przez pandemię korona wirusa, wszystkie turnieje ATP & WTA zostały odwołane.
Mamy więc czas, żeby przyjrzeć się pierwszym miesiącom sezonu 2020 w męskim tenisie i podpowiedzieć jaki zawodnik może nas pozytywnie zaskoczyć, gdy turnieje zostaną wznowione.


Zacznijmy od Stana Wawrinki, który aktualnie zajmuje 17 pozycję. Szwajcar jest doświadczonym tenisistą, zwycięzcą trzech turniejów Wielko Szlemowych. Najwyżej w rankingu był notowany na trzecim miejscu w 2014 roku.
Nie możemy powiedzieć, że jest on w najlepszej formie w swojej karierze, ale wciąż jest on solidnym zawodnikiem.
Sezon 2020 rozpoczął od półfinału w Doha a następnie doszedł do ćwierćfinału w Australian Open. Wierzymy, że ma on spore szanse na powrót do pierwszej dziesiątki rankingu ATP.

Kolejnym zawodnikiem w którego wierzymy jest Grek Stefanos Tsitsipas, który świetnie utrzymuje się na 6 miejscu w rankingu ATP. Grek zakończył sezon 2019 w najlepszy możliwy sposób, czyli zwycięstwem Finałów ATP, gdzie w finale pokonał Dominika Thiema 6-7, 6-2,7-6.

Stefanos Tsitsipas uderza forehand

Z drugiej strony sezon 2020 nie zaczął się dla niego w najlepszy sposób, gdyż podczas ATP Cup 2020 Grecji nie udało się wyjść z grupy,  odpadł on również w trzeciej rundzie Australian Open.
Odwrócił on jednak swój los podczas turnieju w Marsylii, gdzie został zwycięzcą oraz doszedł do finału w Dubaju
. Stefanos ma wciąż sporo pracy, aby dogonić wielką trójkę i zgarnąć jeden z tytułów Wielkoszlemowych.
Jest on ulubieńcem kibiców, dzięki swojej charyzmie na i poza kortem.


Kolejnym zawodnikiem jest Alexander Zverev, Niemiec, który jest obecnie 7 w rankingu ATP.
Zawodnik był notowany najwyżej na 3 pozycji w rankingu ATP w 2017 roku. W tym sezonie nie zwyciężył on żadnego turnieju, a w ATP Cup przegrał on wszystkie trzy pojdynki. Zaraz po ATP Cup pokazał on świetną formę w Australian Open 2020, gdzie doszedł do półfinału. Zdecydowanie udowodnił on, że potrafi pozbierać się po porażkach ! Co prawda, nie poszło mu najlepiej w ATP w Meksyku, ale wciąż uważamy, że ma on bardzo wiele do pokazania !

Czekamy na pierwsze turnieje a w kolejnych artykułach damy wam znać , kto jeszczemoże nas zaskoczyć w sezonie 2020.
Życzymy dużo zdrówka !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *